wtorek, 4 listopada 2014

Czy wyobrażacie sobie niedzielny obiad bez typowo polskich dań - rosołu, kotleta schabowego z ziemniakami i kapustą lub pieczonego kurczaka? Jeżeli Wasza odpowiedź brzmi 'tak', to mamy dla Was coś wyjątkowego, coś co może Was zaskoczyć i posmakować... Otóż w każdą niedzielę serwujemy prawdziwy brytyjski speciał jakim jest SUNDAY ROAST, czyli niedzielną pieczeń.  

SUNDAY ROAST to nie tylko pełnowartościowy i pyszny posiłek składający się z pieczonego mięsa, ziemniaków oraz dodatków takich jak Yorkshire pudding, warzyw i sosów, to również tradycja spotkań rodzinnych przy jednym stole w ulubionym pubie lub restauracji. To moment luzu, relaksu czy wspólnego oglądania meczów. 



Jeżeli chcecie poczuć tą atmosferę lub tylko spróbować tego kultowego przysmaku, to odwiedźcie Scandale Royal przy Placu Szczepański 9 już w najbliższą niedzielę. Możliwe, że "niedzielna pieczeń" stanie się i Waszą tradycją.

czwartek, 23 października 2014

Ostatnie tygodnie na naszym blogu to przede wszystkim dominacja śniadań (do których prawdopodobnie jeszcze wrócimy w niedalekiej przyszłości), dlatego dziś proponujemy małą zmianę i "przestawienie zegarka" o kilka godzin do przodu, a mianowicie w porę lunchu podczas którego proponujemy klasyczne danie brytyjskie - fish & chips.



"Ryba z frytkami", bo tak brzmi tłumaczenie, to proste połączenie smażonej ryby, najczęściej dorsza w cieście lub bułce tartej oraz tradycyjnych frytek. Historia dania sięga XIX wieku, kiedy to rozwój rybołówstwa i transportu na Wyspach Brytyjskich znacząco wpłynął na obniżenie cen ryb. Ważnym aspektem był również sposób jego podawania, otóż najczęściej było serwowane 'na wynos' i pakowane w gazetę, przez co bardzo bardzo popularne stało się otwieranie tzw. "the chippie", czyli miejsc serwujących wyłącznie to danie. 

Samo przygotowanie dania jest wręcz banalnie proste i potrzeba na nie jedynie pół godziny. Podstawą jest ciasto (mąka, woda, piwo, sok z cytryny, sól i pieprz), w którym rybę należy obtoczyć i smażyć na rozgrzanym oleju do uzyskania złotego koloru a przed podaniem skropić ją octem winnym. Frytki najlepiej przygotować samodzielnie, krojąc ziemniaki na grubsze słupki. 

Możecie również odwiedzić naszą restaurację, gdyż fish & chips serwujemy właśnie w porze lunchu. Zapraszamy!



wtorek, 14 października 2014

Wrzesień rozpoczęliśmy od krótkiej wycieczki do Paryża, gdzie zasmakowaliśmy jednej z najpopularniejszych kanapek na świecie - croque monsieur, dostępnej również w naszej restauracji. Zakończymy go również po francusku, a to za sprawą typowego dla tego kraju śniadania.


Francuzi znani są ze swojej umiejętności wielogodzinnego biesiadowania przy wykwitnie zastawionym stole. Śniadanie jednak nie jest według Francuzów odpowiednią porą do biesiad. Francuskie śniadania są zatem lekkie i ich zjedzenie zajmuje niewiele czasu. Nie jest ono aż tak syte jak śniadanie amerykańskie czy angielskie, lecz nie oznacza to, że wyjdziemy po nim głodni. Petit déjeuner – a więc mały posiłek/obiad jest zazwyczaj słodkim dodatkiem do kawy z mlekiem - café au lait, kawy z cykorii - chicoré, lub gorącej czekolady. Najczęściej jest to chrupiący croissant, brioszka czyli bułeczka drożdżowa lub bułka z czekoladą w środku.


Słynną francuską bagietkę smaruje się konfiturą, miodem lub nutellą. Kiedy pod ręką nie ma świeżego pieczywa, idealnym rozwiązaniem jest francuska grzanka. Kromkę słodkiego pieczywa namacza się w mleku z jajkiem i podsmaża z dodatkiem masła na patelni. Tosty te jada się z cukrem pudrem, miodem lub dżemem. Macza się je również w gorącej kawie lub czekoladzie, które serwuje się w miseczkach zwanych bols. Osoby nie pijące kawy najczęściej wybierają sok pomarańczowy. 

Jeżeli więc macie ochotę na śniadanie w stylu francuskim, to proponujemy grillowany tost, croissant, masło, konfitura, miód, nutella, kawa latte lub sok pomarańczowy. Całość w cenie 17 PLN. Zapraszamy i bon appètit!

piątek, 3 października 2014

Kontynuując temat śniadań przenosimy się dziś do Stanów Zjednoczonych. Amerykańskie śniadanie składa się zazwyczaj z grubych naleśników polanych syropem klonowym bądź omletów z serem czy szynką, płatków śniadaniowych z mlekiem, pieczywa, dżemu, miodu i soku. 


Amerykańskie naleśniki tzw. pancakes podbiły serca wielu Polaków. Dzięki dodatkowi proszku do pieczenia są puszyste i wysokie nawet na 1 cm. Przypominają nieco polskie racuchy ze względu na swoją mniejszą średnicę. Polane miodem lub syropem klonowym smakują wyśmienicie. Można je również serwować z jogurtem, owocami, dżemem czy cukrem pudrem. W przeciwieństwie do amerykańskich naleśników, tamtejsze omlety nie różną się specjalnie od tych, które znamy w Polsce. 

Jako dodatek do pieczywa, Amerykanie wybierają raczej słodkie dodatki. Sporym zaskoczeniem może być kanapka PB&J, której jedną kromkę smaruje się masłem orzechowym, a drugą dżemem. Jest to jedna z najbardziej popularnych kanapek wśród amerykańskiej młodzieży i dzieci.



W naszej karcie znajdziecie pancakes z syropem klonowym, miód, mini omleciki z szynką, płatki śniadaniowe z jogurtem oraz sok lub kawa. Zestaw w cenie 18 PLN - polecamy. 

wtorek, 16 września 2014

"Bonjour Madame et Monsieur" - i chyba nie potrzeba kolejnych wyjaśnień, że tym razem przenosimy się do Francji, aby "skosztować" jej kolejnego symbolu, kanapki wręcz idealnej - CROQUE MONSIEUR.


Chrupiący Pan, bo tak brzmi dokładne tłumaczenie to pszenny tost z szynką, żółtym serem i sosem beszamelowym z dodatkiem gałki muszkatołowej. Skład wydaje się prosty, ale tajemnicy tkwi w jakości wykorzystywanych składników i sposobie przygotowania, czyniąc całość wspaniałe w smaku.

Historia kanapki sięga prawdopodobnie 1920 roku i związana jest z paryską kawiarnią przy Boulvard des Capucines, która jako pierwsza zaproponowała ją swoim gościom. Od tego czasu croque monsieur zyskał na tak dużej popularności, że można go zamówić na całym świecie, w tysiącach kawiarni i restauracji, zyskując miano jednej z najlepszych kanapek.

Jest to też jedna z czołowych pozycji w naszym menu śniadaniowym i podajemy go z sałatą, pomidorem i ogórkiem. Zapraszamy i "bon appétit"!


niedziela, 7 września 2014

"Good morning Sir & Madam. Would you like some tea or coffee?" - to podstawowy zwrot witający gości na śniadaniu w typowo angielskich hotelach, pensjonatach i restauracjach. Jest również preludium do pewnego rodzaju uczty, bo chyba nie ma na świecie bardziej sytego i kalorycznego śniadania, niż to tradycyjne pochodzące z wysp brytyjskich.


Jego pełna nazwa to - full english breakfast, cooked breakfast lub traditional fry-up i złożony jest praktycznie z samych ciepłych dań, takich jak: jajek smażonych, jajecznicy lub w koszulkach, bekonu, parówek wieprzowych, smażonych pomidorów, grzybów, fasolki w sosie pomidorowym, ziemniaczane krokiety i oczywiście ciepłe tosty. Rozmiar śniadania to efekt wielu klęsk głodowych w dawnej Anglii. Rolnicy, którzy we wczesnych godzinach porannych rozpoczynali swoją pracę mieli możliwość spożywania tylko jednego posiłku, stąd tak obfite śniadanie pozwalało im funkcjonować przez cały dzień i dawało energii do do pracy. Innym powodem, dla którego Anglicy rozpoczynali dzień o tak kalorycznych śniadań, jest klimat jaki panuje w ich kraju. Dzięki odpowiedniemu posiłkowi dostarczali organizmowi ciepła, które jest niezbędne podczas chłodnych i deszczowych dni, którymi charakteryzuje się klimat Wielkiej Brytanii. 

Mimo, że tak kaloryczne śniadania wielu nie przypadną do gustu, to w sytuacji gdy czeka Cię ciężki dzień i będziesz potrzebował/a energii, to nie zapominaj o tym, że jest ono całkiem niezłym rozwiązaniem. W Scandale Royal macie wybór między full english breakfast w cenie 19 PLN lub kilkoma jego elementami dostępnymi w bufecie. Zapraszamy. 







poniedziałek, 1 września 2014

Wielu z Was zapewne nie lubi września, w końcu to miesiąc który zapowiada nadejście jesieni i zmiany pogody na mniej słoneczną i bardziej deszczową. Dla nas to jednak okres wielu wspaniałych sezonowych produktów najlepszej jakości, oraz czas powrotu z letnich ogródków do ciepłych wnętrz restauracji. Aby Wam te zmiany umilić przygotowaliśmy kilka atrakcji.



W pierwszy weekend września nasz szef kuchni zaskoczy Was kilkoma potrawami na bazie jabłek. Możecie się spodziewać propozycji zarówno bardziej wytrawnych jak i tych słodkich. W dniach 13 i 14 września zapraszamy na mały festiwal zup, które zaproponujemy w aż o połowę niższych cenach. Tydzień później, weekend poświęcimy naszej rodzimej kuchni, czyli potrawom bardziej treściwym, idealnie smakującym jesieniom.

Zupełnie nową propozycją będą 'wtorki z winem', podczas których będziemy proponować ten wyśmienity trunek w specjalnej cenie. Jak sama nazwa wskazuje będzie to wydarzenie cykliczne, dzięki czemu da Wam na chwilę relaksu w środku intensywnego tygodnia.

Kolejną nowością będzie zaczerpnięty z Angli Sunday Toast, czyli tradycyjny niedzielny posiłek, na który składa się pieczone mięso, ziemniaki, oraz dodatki takie jak Yorkshire pudding, warzywa oraz sos.